Znałam mnóstwo strategii. A moje finanse i tak stały w miejscu.
Raz 9 tysięcy, raz 27, raz 15.
Zero przewidywalności.
W środku czułam gotowość na dużo większe kwoty, ale czułam się zmęczona i przeciążona.
Odpuściłam presję i przestałam dokładać sobie pracy. Przestałam szukać kolejnej strategii i zaczęłam pracować ze sobą.
Zrozumiałam, że kiedy jestem spięta, nie widzę rozwiązań. Decyzje o pieniądzach zaczęłam podejmować ze spokoju i przestałam wątpić w siebie.
W 4 miesiące przebiłam pierwszy pułap 75 tysięcy miesięcznie.
Po kolejnych 3 miesiącach przekroczyłam 100 tysięcy miesięcznie.